PODZIEL SIĘ
zabiegi z igłą

Rozważasz zabiegi medycyny estetycznej, ale obawiasz się nakłuwania skóry igłą? Powstrzymuje cię strach przed bólem, powikłaniami, a może nienaturalnym efektem? Ja jestem fanką tego typu zabiegów (zobaczcie na filmach kilka z nich) i postaram się przekonać cię, dlaczego warto się im poddawać. To naprawdę nic strasznego, a efekty są rewelacyjne – w każdym wieku! 🙂

Igła to nie skalpel!

Efekty zabiegów iniekcyjnych, takich jak botox, mezoterapia, wypełnianie bruzd i poprawa owalu kwasem hialuronowym, powiększanie ust czy biostymulacja, są odwracalne – nie musisz się więc obawiać, że zostaną na zawsze. 🙂

Ostrzykiwanie nie musi boleć

Większość zabiegów iniekcyjnych poprzedzona jest nałożeniem kremu znieczulającego, zwykle Emla. Krem musi pozostać na twarzy min. 30 min pod folią, aby skutecznie zadziałać, więc zwróć na to uwagę oraz uwzględnij czas przeznaczony na znieczulenie planując zabieg. To bardzo ważne, jeśli chcesz czuć się podczas zabiegu komfortowo. Doświadczyłam na własnej skórze, co znaczy dobrze i źle wykonane znieczulenie! Przy tym dobrym (odpowiedni czas, precyzyjnie nałożona folia) nawet dosyć bolesne (piekące) ostrzykiwanie moim ulubionym osoczem bogatopłytkowym było prawie nieodczuwalne. Niektóre preparaty do ostrzyknięć zawierają już w swoim składzie substancję znieczulającą (lidokainę).

Jeśli boli, to jest to ból przewidywalny

Ja osobiście ze wszystkich „odczuwalnych” metod najbardziej lubię ostrzykiwanie – bo nawet jeśli trochę boli, to poziom bólu jest zawsze taki sam. Czasami jest jak ukąszenie komara, innym razem bardziej jak uszczypnięcie lub pobranie krwi. Ale wiesz, czego się spodziewać! A już np. w zabiegach laserowych odczucia podczas jednego zabiegu mogą być bardzo różne – od przyjemnego uczucia ciepła, aż po bardzo mocne pieczenie wręcz nie do zniesienia. To powoduje, że wtedy spinam się mocno, wyczekując na następny „cios”. W wypadku igły wiem, czego się spodziewać!

Zabiegi są dosyć krótkie

Wstrzyknięcie botoksu zajmuje czasami mniej niż minutę, mezoterapia ok. 15-20 minut, modelowanie ust może troszkę dłużej. Generalnie nie są to zabiegi długie i męczące.

Nie są tak straszne, na jakie wyglądają

Wiadomo, igła to igła i lęk przed nią może być uzasadniony, zwłaszcza gdy całe życie bałaś się pobierania krwi:-) Ja nigdy nie miałam w sobie takiego strachu, może dlatego zaprzyjaźnienie się z zabiegami iniekcyjnymi przyszło mi tak łatwo – do czego Was też zachęcam. Bardzo natomiast obawiałam się zabiegów z kaniulą – to rodzaj tempo zakończonej igły, którą wprowadza się poprzez zrobiony wcześniej otwór głęboko w skórę. Okazało się jednak, że zabieg – mimo iż wygląda dosyć „radykalnie” – jest kompletnie bezbolesny, bardziej odczuwałam to jako uciskanie skóry. Zobaczcie na filmie poniżej!

Ślady po zabiegu nie są bardzo widoczne

Oczywiście, zależy to w dużej mierze od techniki stosowanej przez lekarza i jego wprawnej ręki, a także do twoich indywidualnych predyspozycji do pojawiania się siniaków czy wybroczyn. Ja akurat mam szczęście i jeśli pojawiają się na mojej skórze ślady po nakłuciach, to naprawdę są minimalne. Dlatego zabieg dobrze jest zaplanować tak, aby nie mieć tego samego lub następnego dnia ważnego wyjścia. Pamiętaj też, że po 2 dniach spokojnie możesz wszystko zamaskować makijażem. W wypadku powiększania ust musisz też liczyć się z obrzękiem przez 2-3 dni.

Zabiegi dają naturalne efekty

Dziś stawia się w medycynie estetycznej na naturalne podkreślanie piękna i stymulowanie naturalnych procesów młodości zachodzących w skórze. Zabiegi „z igłą” idealnie wpisują się w ten nurt. Oczywiście, musisz mieć pewność, że zabieg wykona doświadczony lekarz, który użyje do tego sprawdzonych medycznych preparatów, a nie taniej „podróbki” niewiadomego pochodzenia. Wtedy będziesz mieć pewność, że nie pojawi się efekt „przebotoksowania” twarzy, a nieumiejętnie podane wypełniacze nie spowodują, że twarz będzie wyglądać jak opuchnięta! Pamiętaj też, że zabiegi iniekcyjne mogą wykonywać wyłącznie lekarze – botox party nawet u zaprzyjaźnionej kosmetyczki to naprawdę zły pomysł!

Dają skórze wiele korzyści

Poprzez iniekcję można w skórę wprowadzić w zasadzie dowolny koktajl substancji aktywnych – odżywczych, nawilżających, rewitalizujących, wypełniających skórę „od środka”, rozświetlających, rozjaśniających, „rozpuszczających” nadmiar tłuszczyku (testowałam, efekt był super!) czy hamujących wypadanie włosów (tutaj polecam nową terapię peptydową Dr.Cyj). Na rynku jest wiele preparatów do iniekcji – pytaj zawsze, czym lekarz robi zabieg, dlaczego poleca ten, a nie inny produkt, dopilnuj, aby był otwarty przy tobie (jeśli jest to tzw. strzykawkoampułka – musi być użyta u jednej osoby)!

Od jakiego zabiegu zacząć swoją przygodę z igłą? Jako pacjentka mogę polecić botox – jeśli go oczywiście potrzebujesz (najszybszy, najmniej bolesny, nie wymaga znieczulenia – zwykle stosuje się tylko kompres chłodzący, daje spektakularny efekt) lub mezoterapia (może nakłuć jest tutaj najwięcej, np. w porównaniu z korygowaniem bruzd i zmarszczek, ale świetnie poprawi kondycję twojej skóry, nie wpływając na rysy twarzy). Fajny efekt da też ostrzyknięcie ust – pamiętaj, że niekoniecznie musi to być ich powiększenie. Ja sama mam spore usta z natury i nigdy ich nie powiększałam, za to zastosowałam zabieg nawilżenia ust kwasem hialuronowym Neauvia Rheology – nie pęcznieje i nie dodaje ustom objętości, za to tak wspaniale je nawilża i odżywia, że przez całą zimę nie musiałam stosować pomadki regenerującej.

Polecam!
Ania Kondratowicz 
red. nacz. WirtualnaKlinika.pl