PODZIEL SIĘ
znamiona na skórze

Nadmierna ekspozycja na słońce jest jednym z czynników zwiększających ryzyko zachorowania na czerniaka. Dlatego apelujemy – badajcie się regularnie! Przedstawiamy 10 mitów na temat czerniaka – ufanie im jest jednym z powodów późnego rozpoznawania czerniaka i wysokiej umieralności na ten nowotwór w Polsce. A przecież, odpowiednie wcześnie rozpoznany, jest w 100% wyleczalny. 

Mit nr 1: Jestem za młody na czerniaka.

Najwięcej zachorowań jest w grupie osób po 50. roku życia, ale coraz więcej przypadków odnotowuje się w grupie tzw. młodych dorosłych (25-29 lat), którzy w ciągu roku pracują w biurze, a latem często wyjeżdżają w ciepłe kraje i intensywnie korzystają ze słońca. Czerniak jest jednym z najczęstszych nowotworów występujących wśród nastolatków, którzy często korzystają z solarium, nie stosują filtrów słonecznych i przebywają na słońcu w godzinach najwyższego promieniowania. Mimo że powszechnie uważa się, że na czerniaka nie chorują dzieci, niestety choroba ta może dotknąć także maluchy, choć zdarza się to bardzo rzadko. Najbardziej na czerniaka są narażone osoby o jasnej karnacji – typowej dla naszej szerokości geograficznej. Jednym z czynników zwiększonego ryzyka jest też obciążenie genetyczne.

Mit nr 2: Podejrzanych znamion nie należy wycinać, bo się zmienią w czerniaka.

Niestety, to błędne i bezpodstawne przekonanie ciągle pokutuje wśród wielu osób, co skutkuje tym, że obawiają się one pokazać zmiany skórne dermatologowi lub robią to zbyt późno. Dermatolodzy odchodzą obecnie od wycinania wszystkich „dziwnych” znamion – jest to związane z rozwojem metod badania i diagnostyki czerniaka, takich jak dermatoskopia i videodermatoskopia. Wycina się tylko zmiany niepokojące i wymagające badania histopatologicznego bądź takie, które mogą być drażnione np. poprzez ciągłe ocieranie kołnierzykiem czy bielizną.

Mit 3: Łatwo się opalam, więc czerniak mi nie grozi.

Osoby o ciemnej karnacji są mniej narażone na wystąpienie czerniaka, ale nie oznacza to, że są na niego odporne. Poza tym, właśnie ze względu na większą zawartość melaniny w skórze, często czerniak jest u nich wykrywany w późnym stadium zaawansowania. Dlatego niezależnie od tego, jak łatwo łapiesz opaleniznę, podczas ekspozycji na słońce powinnaś chronić skórę kremem z wysokim filtrem SPF.

Mit 4: Nie opalam się, więc mogę czuć się bezpiecznie.

Słońce (i solarium!) jest jednym z czynników zwiększających ryzyko zachorowania na czerniaka (zwłaszcza gdy doszło do poparzenia skóry w dzieciństwie). Niestety, nie możemy wpływać na geny, więc czerniak może się też pojawić u osób, które chronią się przed słońcem. Wiadomo też, że zmiany w obrębie znamion mogą być stymulowane przez czynniki hormonalne, np. w czasie ciąży. Wtedy cały układ immunologiczny funkcjonuje inaczej, przypuszcza się, że to też może sprzyjać transformacji komórek skóry w nowotworowe. Jeśli jednak odpowiednio chronisz skórę przed słońcem – a jest to jedyny czynnik, który możesz kontrolować – ryzyko to jest mniejsze.

Mit 5: Czerniaka widać gołym okiem.

Niekoniecznie! Czasami czerniak nie daje żadnych objawów i ma postać nieróżniącego się specjalnie od innych znamienia barwnikowego, może wręcz być malutką kropeczką. Powinno cię zaniepokoić, gdy się powiększa, zmienia barwę, wykazuje tendencję do zanikania, zaczyna swędzieć czy pobolewać, a już na pewno, gdy samoczynnie krwawi. Badanie opinii publicznej TNS OBOP zrealizowane przez Akademię Czerniaka w 2013 roku wskazują, że aż 30% Polaków, którym pokazano zdjęcie czerniaka, nie rozpoznałoby nowotworu i nie udałoby się do lekarza, aby zbadać znamię. Istnieje też tzw. czerniak bezbarwny, który jest jedną z najbardziej agresywnych i groźnych postaci czerniaka, może występować nie tylko na skórze, ale też na błonie śluzowej jamy ustnej, narządów płciowych czy oku.

Mit 6: Wystarczy, że samodzielnie badam skórę.

To bardzo dobry nawyk i warto samodzielnie nauczyć się badać swoją skórę według kryteriów ABCDE. Pomocny może okazać się też partner – np. w badaniu skóry pleców, szyi, za uszami,  pośladków czy głowy (kolejny mit, że czerniak nie może się pojawić na owłosionej skórze głowy!). Nie oznacza to jednak, że nie powinnaś pokazywać regularnie swojej skóry lekarzowi dermatologowi, on potrafi rozpoznać czerniaka w zmianach, które dla ciebie wyglądają normalnie. Osoby powyżej 40 lat powinny zaplanować taką wizytę raz w roku, a pacjenci z tzw. zespołem znamion atypowych oraz tych, u których bliskich zdiagnozowano czerniaka – nawet raz na pół roku.

Mit 7: Nie muszę samodzielnie badać znamion, jeśli chodzę raz w roku do dermatologa.

Dynamika zmian zachodzących w skórze jest bardzo różna – u niektórych osób czerniak będzie się rozwijać latami, u innych pozostanie w „uśpieniu” i eksploduje nawet w ciągu kilku tygodni. Dlatego powinnaś działać kompleksowo (podobnie jak w profilaktyce raka piersi) – badać się regularnie u dermatologa i samodzielnie obserwować swoją skórę na co dzień.

Mit 8: Smaruję kremem ochronnym znamiona, więc jestem bezpieczny.

U dorosłych w większości przypadków czerniak pojawia się jako nowa zmiana na skórze (tzw. czerniak de novo) – u dzieci i młodych osób częściej rozwija się w istniejącym już znamieniu. Jaki sens ma więc smarowanie tylko samych znamion? Cała skóra powinna być odpowiednio chroniona. Pamiętaj, że to nie tylko kwestia dawki i częstotliwości aplikacji kremów z filtrami, ale też unikania ekspozycji na promienie UV w godzinach największego nasłonecznienia, zasłaniania oczu okularami z dobrymi filtrami, ochrony głowy czapką itp.

Mit 9: Podejrzane znamię można usunąć laserem.

Absolutnie nie! Gdy zostanie usunięte w ten sposób, nie będzie go można oddać do badania histopatologicznego, dlatego odmawiaj tego typu zabiegom, jeśli nie masz pewności, że zmiana na skórze nie jest czerniakiem. Leczenie czerniaka polega na wycięciu znamienia z odpowiednim marginesem zdrowej skóry wokół – żeby zapewnić usunięcie „zabłąkanych” tam komórek nowotworowych. Zmiana jest oddawana do badania histopatologicznego, potem w ramach profilaktyki prowadzi się okresowe badania krwi i węzłów chłonnych oraz, oczywiście, obserwację skóry.

Mit 10: Wykrycie czerniaka to wyrok.

Późne – niestety, tak. Rocznie w Polsce odnotowuje się ok. 2500-3000 przypadków czerniaka, liczba ta podwaja się co 10 lat. Ze względu na późne rozpoznanie aż 80% chorych umiera, mimo że jest to choroba, która odpowiednio wcześnie wykryta jest w 100% wyleczalna. W Australii, w której zachorowalność jest nadal największa na świecie, ale świadomość społeczeństwa bardzo wysoka i system badań niezwykle rozwinięty – udaje się wyleczyć aż 90% chorych. Lekarze potrafią wykrywać nawet bardzo cienkie czerniaki (np. 0,3 mm), ponieważ to grubość naciekania komórek nowotworowych, a nie wielkość znamienia ma bezpośredni związek z jego wyleczalnością. A przecież każdy gruby czerniak był kiedyś cienki – i to właśnie wtedy była największa szansa na jego całkowite wycięcie i wyleczenie.

PODZIEL SIĘ
Anna Kondratowicz
O urodzie piszę od 20 lat (byłam wicenaczelną magazynu URODA, pisałam dla dwutygodnika VIVA!, prowadzę wydania specjalne PARTY Medycyna Estetyczna). WirtualnaKlinika.pl to portal dla takich kobiet jak ja sama – zainteresowanych profesjonalnymi metodami poprawy wyglądu, które szukają rzetelnych informacji na ich temat i nie chcą ulegać ani modom, ani mitom związanym z tą dziedziną. I traktują zabiegi jako sposób na naturalne podkreślenie urody, a nie jej „przerobienie”. Można się ze mną skontaktować mailowo: redakcja@wirtualnaklinika.pl.