PODZIEL SIĘ

Ich wygląd zdradza prawdziwy wiek kobiety, a nawet może dodawać jej lat! Kolana są prawdziwą zmorą pań po 40. roku życia – u tęższych pojawiają się często tłuszczowe „nawisy”, a u szczupłych – zagniecenia i pomarszczenia, skóra jest „pergaminowa”. Do tej pory niewiele było metod skutecznie radzących sobie z odmładzaniem okolicy kolan. Teraz z pomocą przychodzą nici, urządzenia hi-tech i kwas hialuronowy. 

Ujędrnianie

W tej okolicy najlepiej sprawdzają się urządzenia silnie liftingujące, przede wszystkim fale radiowe i skoncentrowane ultradźwięki (tzw. HIFU). Aby zadziałały, skóra nie może być zbyt ciężka i obwisła. Efekty powinnaś zobaczyć już po jednej wizycie (np. Ulthera), choć w wypadku niektórych metod trzeba będzie zabieg powtórzyć (np. Zaffiro, Exilis, Pelleve). Optymalny rezultat zobaczysz po ok. 90 dniach – tyle bowiem trwa proces neokolagenezy i ujędrnienia skóry.

Liposukcja i lipoliza

A co zrobić, jeśli nad kolanami pojawiły się nieestetyczne „bułeczki”? Przed ujędrnieniem trzeba się pozbyć nadmiaru tkanki tłuszczowej – bądź za pomocą miejscowej liposukcji (odessanie), bądź lipolizy iniekcyjnej, a więc ostrzyknięciem skóry koktajlem o działaniu lipolitycznym (np. CelluForm, StretchCare, Dermaheal LL)– „upłynniony” tłuszczyk zostanie usunięty w naturalnych procesach metabolicznych. Jeśli „opróżniona” skóra jest wiotka, można ją następnie ujędrnić za pomocą urządzeń hi-tech. Sprawdziłyśmy, to działa!

Podciągnięcie nićmi

W zabiegach na tę okolicę mają też zastosowanie nici liftingujące, przede wszystkim Aptos Body Excellence z wypustkami, które mają dużą siłę unoszenia tkanek. Najlepszy efekt uzyskasz na „pergaminowej” cienkiej skórze (charakterystycznie „pomarszczonej”), jak u Demi Moore, która już od lat stosuje różne zabiegi na kolana.

Demi Moore