PODZIEL SIĘ
mops

Toksyna botulinowa jest numerem 1 wśród zabiegów stosowanych przez dzisiejszych 30-latków! W Stanach – to najlepiej sprzedawany produkt medyczny obok Prozacu i Viagry w tej grupie wiekowej. Socjolodzy mówią, że to pokolenie – jak żadne inne wcześniej i bardziej niż to młodsze – skupione jest na dobrym wyglądzie i żyje pod presją „kultu młodości” – choć z domowych pupili to właśnie pomarszczone mopsiki są jedną z ukochanych ras tego pokolenia:-)

Rynek botoksu osiągnął w ubiegłym roku globalnie wartość 2,8 biliona dolarów. Najczęściej toksynę botulinową podaje się w czoło (poziome linie czoła), wokół oczu (kurze zmarszczki) oraz w tzw. lwią zmarszczkę (pionową linię między brwiami).

Co ważne, pokolenie millenialsów stawia na botox jako profilaktykę – a więc zabieg, który ma zapobiegać nasilaniu objawów starzenia się skóry, a nie tylko je zmniejszać, gdy się już pojawią. Dziś to już część codziennej dbałości o wygląd, a nie tylko okazyjny zabieg. Młodzi bez problemu akceptują botox, bo jest to zabieg bezbolesny (wystarczy kompres chłodzący), ekspresowy (doświadczony lekarz ostrzykuje czoło dosłownie w minutę!), nie zostawia śladów i dobrze wykonany sprawia, że twarz wygląda naturalnie – znajomi się więc nie domyślają, że coś sobie zrobiłaś (choć millenialsi mają mniejszy problem z dzieleniem się informacjami na temat wykonanych zabiegów niż 40- czy 50-latki).

Zastanawiasz się nad zabiegiem z botoksem? Oto odpowiedzi na 5 pytań, które mogą Cię nurtować:

Czy toksyna botulinowa zamraża mimikę?

I tak, i nie:-) W pewnym sensie „paraliżuje” mięśnie, blokując impulsy między nerwem a mięśniem odpowiedzialnym za powstawanie zmarszczki mimicznej – skóra wygładza się w tym miejscu na ok. 5-6 miesięcy. Jeśli twarz jest dobrze ostrzyknięta, efekt jest naturalny, a mimika zachowana.

W gabinetach pojawił się też zabieg „baby botox”, polegający na podawaniu bardzo małych dawek toksyny botulinowej dla naturalnego „rozluźnienia” skóry i jej wygładzenia.

kobieta w lustrzeCzy częste powtarzanie zabiegów może „rozleniwić” mięśnie?

I tak, i nie. Regularne ostrzykiwanie botoksem osłabia mięśnie, ale nie tracą one swojej zdolności do kurczenia – to dlatego zabieg trzeba powtarzać co kilka miesięcy. Zauważono jednak, że im dłużej pacjenci korzystają z regularnych zabiegów, tym dłuższy jest czas powrotu mięśni do naturalnej aktywności, a więc efekt utrzymuje się jeszcze przez jakiś czas po odstawieniu botoksu!

Kiedy zacząć wykonywać zabiegi?

Każdy z nas ma swoją indywidualną mimikę – jeśli jest silna, twarz może mimowolnie zyskać groźny albo wiecznie zdziwiony wygląd (np. poziome zmarszczki na czole, lwia bruzda). Jeśli nic nie robisz, problem będzie się przez lata nasilał, a zmarszczki i bruzdy się utrwalą – wtedy, niestety, w wielu wypadkach samo podanie botoksu nie pomoże. Dlatego najlepiej zacząć stosować botox profilaktycznie – od ok. 30. roku życia.

Czy zabieg jest bezpieczny?

Toksyna botulinowa stosowana jest w medycynie estetycznej od 25 lat, a w innych dziedzinach , m.in. w okulistyce, neurologii czy stomatologii – od kilkudziesięciu. Jest to substancja o udokumentowanym i przebadanym działaniu. Pamiętaj jednak, aby korzystać z medycznych produktów, takich jak Botox, Azzalure czy Bocouture, a nie tanich podróbek o niewiadomym pochodzeniu i składzie.

Zabieg powinien być wykonany przez doświadczonego lekarza. Jeśli jeśli zostanie zrobiony źle – może dojść do „przebotoksowania” twarzy i unieruchomienia mięśni, mogą się pojawić objawy tzw. botox stygmata, takie jak diabolicznie uniesione boczne części brwi („mefisto face”). Wtedy nie pozostaje nic innego jak czekać na neutralizację toksyny (nie ma na nią żadnego antidotum)!

Czy po zabiegu można wrócić od razu do pracy?

Tak, zdecydowanie jest to zabieg lunchowy i dobrze wykonany nie zostawia śladów (ew. mogą to być naprawdę malutkie siniaczki)! Sam moment ukłucia przypomina raczej ukąszenie komara niż użądlenie osy i nie wymaga znieczulenia. Co ważne, po zabiegu należy unikać przez parę godzin schylania się, aby toksyna botulinowa się nie przemieściła. Efekt pojawia się stopniowo do ok. 14 dni.

 

 

 

 

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ
Anna Kondratowicz
O urodzie piszę od 20 lat (byłam wicenaczelną magazynu URODA, pisałam dla dwutygodnika VIVA!, prowadzę wydania specjalne PARTY Medycyna Estetyczna). WirtualnaKlinika.pl to portal dla takich kobiet jak ja sama – zainteresowanych profesjonalnymi metodami poprawy wyglądu, które szukają rzetelnych informacji na ich temat i nie chcą ulegać ani modom, ani mitom związanym z tą dziedziną. I traktują zabiegi jako sposób na naturalne podkreślenie urody, a nie jej „przerobienie”. Można się ze mną skontaktować mailowo: redakcja@wirtualnaklinika.pl.