PODZIEL SIĘ
promienna cera

Trend na podawanie bardzo małych dawek botoksu metodą mikroiniekcji trafił do Europy z Korei, gdzie jest prawdziwym hitem! Jego celem jest ogólna poprawa wyglądu skóry i efekt „glass skin”. Na czym dokładnie polega ten zabieg?

Skin botox polega na podawaniu bardzo małych dawek toksyny botulinowej – lekarz wykonuje około 40-50 mikronakłuć głównie na linii żuchwy, czole i w okolicy oka, w powierzchniowe warstwy skóry. Celem zabiegu nie jest redukcja konkretnych zmarszczek mimicznych (np. lwiej bruzdy), tak jak w przypadku klasycznego podania botoksu (nie mówimy tutaj o unieruchomieniu mięśni), ale ogólna poprawa wyglądu skóry – jej wygładzenie, odświeżenie, zwężenie porów. Toksyna botulinowa podana taką techniką może też, zdaniem wielu lekarzy, ograniczać wydzielanie sebum na twarzy – związane to jest z „paraliżem” mięśnia przywłosowego otaczającego gruczoł łojowy, którego skurcz „wypycha” sebum na zewnątrz.
Skin botox to jeden z najczęściej wykonywanych zabiegów w koreańskiej stolicy piękna – Seulu (podobno w niektórych klinikach wykonuje się nawet 50 takich procedur dziennie!). Młode Koreanki uwielbiają ten zabieg za natychmiastowo widoczny efekt promiennej skóry (tak pożądana przez Azjatki „glass skin”) i wygładzenie płytkich zmarszczek. Często wykonują go przed wielkim wyjściem. Efekt utrzymuje się ok. 4-6 miesięcy.
W Europie, w tym w Polsce, możesz też spotkać się z określeniami mezobotox, mikrobotox lub babybotox na tę technikę podawania toksyny botulinowej.