PODZIEL SIĘ
kaszaki

Wiele kobiet ma na twarzy kaszaki, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Widzą grudki, ale nie wiedzą, czy to podskórne krostki czy może prosaki? Często to zaś właśnie kaszaki. Zatem – co to są kaszaki i jak je usunąć?

Kaszaki należą do wyjątkowo nieestetycznych zmian i wyjątkowo „lubią” twarze. Gdy zaś pojawiają się na odsłoniętej skórze, mogą być źródłem mnóstwa kompleksów. Dlatego warto wiedzieć, czym dokładnie są kaszaki i jak je usunąć – skutecznie i bezpiecznie.

Co to są kaszaki?

Najprościej mówiąc kaszak to cysta naskórkowa lub torbiel łojowa. Powstaje ona przy ujściu gruczołów łojowych i mieszków włosowych. Jak wygląda kaszak? To kulisty guzek w cielistym lub lekko żółtawym kolorze. Z „boku” taka zmiana nie różni się od okolicznych tkanek i tak jak one składa się z nabłonka płaskiego wielowarstwowego. Jej wnętrze jest zaś wypełnione fragmentami mieszków, komórkami naskórka i łojem. Wydzielina, biała lub żółta, może (niestety) być nieprzyjemna w zapachu, co dodatkowo sprawia, że warto jak najszybciej pozbyć się kaszaków ze swojej skóry. Uwaga: drobne białe kropki na twarzy, pod okiem czy powiekach to częściej prosaki niż kaszaki. O prosakach przeczytacie TUTAJ>>>

Kaszaki – przyczyny występowania

Zmiany zwane kaszakami najczęściej obserwujemy u młodzieży w okresie dojrzewania oraz u osób w wieku 30-40 lat. Istnieje klika przyczyn ich powstawania. Te najczęstsze to:

  • zaburzona praca gruczołów łojowych,
  • uszkodzenia i obrzęk mieszków włosowych,
  • urazy skóry (rany, otarcia, interwencje chirurgiczne),
  • czynniki genetyczne (np. syndrom Gardnera),
  • wady wrodzone (zaburzony podział komórkowy na etapie życia płodowego),
  • nadmierne opalanie się, ciemna karnacja,
  • nieprawidłowa higiena
  • zarażenie wirusem HPV.

Objawy

Kaszaki związane są z owłosioną skórą, stąd mogą pojawić się w dowolnym miejscu ciała, z wyjątkiem podeszew stóp oraz wewnętrznej części dłoni. Twarz, szyja, obszar za uszami, głowa, klatka piersiowa, plecy, nogi a nawet narządy płciowe – wszędzie tam może zrobić się kaszak. Są to, jak już pisaliśmy, cieliste lub żółtawe grudki, które – w odróżnieniu od kaszaków – może trochę pod wpływem nacisku przesuwać pod skórą. Mają od kilku milimetrów do kilku centymetrów, są miękkie lub twarde. Gdy przyjrzymy się kaszakowi z bardzo bliska dostrzeżemy czarną kropkę – dowód niedrożnego kanału włosowego. Sam w sobie kaszak nie boli i rozrasta się wraz z tym, jak staje się coraz bardziej wypełniony treścią. Ból, obrzęk czy zaczerwienienie to objawy wtórnego zakażenia. Nie warto czekać aż kaszak pęknie sam i wyleje się z niego tłuszczowo-komórkowa treść, tylko pozbyć się go, nim zacznie nam naprawdę utrudniać życie. Ponieważ kaszak daje typowy obraz kliniczny, ekspert nie będzie miał kłopotu z jego niezdiagnozowaniem.

Leczenie kaszaków – jak je usunąć?

Wybór metody leczenia zależy – jak w przypadku każdej dolegliwości – od stanu skóry i tego, w jakiej fazie wzrostu jest kaszak oraz od jego umiejscowienia. Odpowiedni sposób powinien dobrać lekarz dermatolog, który może skierować pacjenta do chirurga. Specjalista może zdecydować się na:

  • nacięcie i drenaż kaszaka, jeśli zmiana jest jeszcze niewielka,
  • zaordynowanie kremu/maści zmiękczającego zmiany, a następnie jej wycięcie
    chirurgiczne całej głębokiej zmiany, jeśli podejrzewa, że może dojść do wtórnej infekcji,
  • zlecenie antybiotyków, gdy doszło do nadkażenia zmian,
  • użycie lasera lub kriochirurgię (wymrażanie).

Domowy sposób „na” kaszaki

To jedyna metoda, którą warto wypróbować, ale tylko pod warunkiem, że zmiana jest mała i na pewno niezainfekowana. To napar z liści skrzypu, do którego przygotowania potrzebujemy dwie szklanki wody i 4 łyżki skrzypu oraz watę (i bandaż, jeśli kaszak jest w takim miejscu, że przyłożony kompres nie będzie się trzymał). Jeśli ten sposób nie zmiękczy kaszaka, nie warto czekać z wizytą u specjalisty. I pod żadnym pozorem nie wolno wyciskać, drapać ani przebijać torbieli. Grozi to zakażeniem, czego następstwem mogą być jeszcze bardziej nieestetyczne blizny lub nawet zezłośliwienie zmiany!