PODZIEL SIĘ
Cellular Matrix

Zabieg: Cellular Matrix – osocze bogatopłytkowe i kwas hialuronowy w jednym!
Gdzie: KLINIKA ELITE
Testowała: Ania K.

O skórze:

Generalnie głównym problemem mojej cery jest wrażliwość. Skóra twarzy jest skłonna do podrażnień pod wpływem niektórych aktywnych substancji kosmetycznych (np. retinolu czy witaminy C w dużym stężeniu), w nieprzewidywany sposób reaguje też na pilingi chemiczne. Poza tym widoczne są na niej małe przebarwienia pozapalne i posłoneczne. Duże plamy usunęłam już zabiegami (np. laserem), ale generalnie skóra jest niejednolita i ma nierówną strukturę. Mam 40 lat i widać na mojej twarzy pogłębiające się zmarszczki oraz – coraz częściej, nawet po dobrze przespanej nocy – sińce pod oczami.

O zabiegu:

cellular_matrixZnałam już wcześniej zabieg Regeneris (ostrzykiwanie osoczem bogatopłytkowym) i jako właścicielka cery wrażliwej naprawdę go polubiłam za naturalność – w końcu osocze to nasza własna substancja aktywna:-) Świetnie nawilża, regeneruje, miałam wrażenie, że skóra staje się z czasem bardziej jednolita w kolorze i taka jakby „zwarta” w dotyku. Dlatego byłam bardzo ciekawa, jak osocze bogatopłytkowe zadziała w połączeniu z kwasem hialuronowym w zabiegu Cellular Matrix. Zabieg zaczyna się od znieczulenia kremem Emla – muszę przyznać, że w Elite zrobiono mi je rewelacyjnie! Niby mała rzecz, ale jakże ważna dla komfortu zabiegu. Pani przygotowująca mnie do zabiegu nałożyła naprawdę grubą warstwę kremu znieczulającego i przykryła ją grubą foliową maską (pierwszy raz coś takiego widziałam) – na 40 minut. Potem dr Olga Warszawik-Hendzel pobrała krew i po odwirowaniu jej w specjalnej wirówce połączyła z kwasem hialuronowym (Cellular Matrix sprzedawany jest w jednorazowych zestawach), po czym rozpoczęła ostrzykiwanie skóry. Dzięki silnemu znieczuleniu po raz pierwszy zabieg naprawdę był niemal bezbolesny!

Capture-d’écran-2015-08-19-à-08.26.21

Po zabiegu:

Skóra nawet nie była jakoś specjalnie opuchnięta ani zaczerwieniona, raczej tkliwa w dotyku. Następnego dnia pod okiem pojawiły się dwa małe siniaczki w miejscu wkłuć, więc smarowałam ten obszar przez ok. 5 dni kremem przyspieszającym gojenie się skóry po zabiegach.

Efekty:

Po tygodniu – rewelacja! Skóra stała się jednolita w kolorze, gładka, równa, jakby bardziej promienna i wypoczęta, a małe zmarszczki (np. wokół oczu) zniknęły. Chyba właśnie z efektu pod oczami jestem najbardziej zadowolona – znacząco zmniejszyły się sińce, skóra bardzo ładnie się wygładziła i rozświetliła (już wiele osób mnie pytało, jak to zrobiłam). A wiem, że to dopiero początek, bo osocze będzie nasilać procesy regeneracyjne w mojej skórze przez kolejne miesiące. Myślę, że od tego zabiegu uzależnię się na wiele lat, bo nie zmienia rysów twarzy, ale sprawia, że skóra młodnieje z dnia na dzień:-)

O salonie:

Elite to duża klinika w centrum Warszawy – chyba nie ma zabiegu, jakiemu byś się nie mogła tutaj poddać. Przyjemnie i profesjonalnie – od momentu wejścia aż do zakończenia wizyty. Dr Olga Warszawik-Hendzel bardzo kompetentna i doświadczona, chętnie też odpowiadała na wszystkie moje pytania. Bardzo polecam!

Klinika Elite
ul. Złota 61 , tel. 22 654 01 14
ul. Wąwozowa 8, tel. 22 894 83 84
Warszawa
www.elite.waw.pl

Klinika Elite