Brotox, czyli botoks po męsku

Brotox, czyli botoks po męsku

364
0
PODZIEL SIĘ

Mężczyźni starzeją się szybciej niż kobiety, ale zmiany te zachodzą u nich mniej gwałtownie. Także i oni coraz chętniej korzystają z zabiegów medycyny estetycznej – najlepiej takich, po których nie widać, że cokolwiek robili w celu poprawy wyglądu:-)

Hitem w gabinetach jest tzw. brotox (botox dla mężczyzn). Według danych opublikowanych przez American Society of Plastic Surgeons w 2014 roku temu zabiegowi poddało się ponad 400 000 Amerykanów – co oznacza wzrost o ponad 300% na przestrzeni dekady. W Polsce zabiegi ostrzykiwania toksyną botulinową też zyskują coraz większą popularność wśród panów – nic dziwnego, są ekspresowe, bezbolesne, nie zostawiają śladów, a efekt jest bardzo naturalny i… nie trwa wiecznie! Dzięki temu poprawiając swoją urodę, panowie ciągle mogą pozostać „prawdziwymi mężczyznami”. Podobno z zabiegów korzystali Robin Williams, Hugh Grant, a nawet Gordon Ramsey. Badania pokazują, że w dzisiejszych czasach wygląd jest ściśle związany z karierą, a zadbana, młoda skóra przekłada się na bardziej atrakcyjne życie osobiste i zawodowe. Wielu mężczyzn decyduje się na takie zabiegi, jak Brotox, aby zachować wygląd, który odzwierciedli ich życiową i zawodową aktywność. Dodatkowo, wpływa to pozytywnie na ich poczucie własnej wartości, atrakcyjności i szerzej – jakość życia.

Jak działa toksyna botulinowa?

Botox to nazwa handlowa pierwszej toksyny botulinowej zastosowanej w medycynie estetycznej (firmy Allergan), która z czasem się upowszechniła. Na rynku są też inne preparaty tego typu (np. Azzalure, Bocouture) – popularnie wszystkie zabiegi z ich zastosowaniem nazywa się botoksem / brotoksem (dla panów).

Toksyna botulinowa blokuje impulsy między nerwem a mięśniem odpowiedzialnym za powstawanie zmarszczki mimicznej w tym miejscy – skóra w tym miejscu staje się gładka średnio na ok. 5-6 miesięcy (czasami krócej). Jeśli zabieg jest wykonany prawidłowo przez doświadczonego lekarza, nie ma ryzyka powstania „maski” czy „blachy” – czego obawia się wielu panów.

Podanie botoksu jest zabiegiem lunchowym, zwykle nie trwa dłużej niż 15-20 minut, nie jest konieczne znieczulenie skóry (wystarczy jej schłodzenie tuż przed nakłuciem specjalnym kompresem). Pierwsze efekty są widoczne po ok. 2-3 dniach od zabiegu, finalne po ok. 10-14.

brotoxCo potrafi brotox?

Wygładzić zmarszczki mimiczne i poprawić wizerunek 

Facet z utrwaloną lwią zmarszczką na czole wygląda na groźnego – może w biznesie to pomoże (choć też nie zawsze), ale w kontaktach prywatnych – niekoniecznie. Na pewno pogorszy pierwsze wrażenie! Albo odwrotnie – wyobraź sobie mocno „mimicznego” szefa wielkiej korporacji, który podczas negocjacji musi zachować zimną twarz i nie dać po sobie poznać, co myśli. Mimowolna mimika może być przeszkodą! Z pomocą przychodzi brotox – toksynę botulinową najczęściej stosuje się na zmarszczki mimiczne czoła, na lwią zmarszczkę między brwiami, a także na kurze łapki wokół oczu.

Zlikwidować tzw. marmurkową brodę i dodać atrakcyjności

U niektórych osób podczas napinani mięśni na brodzie dochodzi do powstania charakterystycznych nierówności (po ang. golf ball chin) – wygląda to tak, jakby mężczyzna miał się za chwilę rozpłakać. Wcześniej nie było skutecznej metody pozbycia się tego problemu – teraz z pomocą przychodzi niewielka dawka toksyny botulinowej. Efekt jest spektakularny!

Zredukować uśmiech dziąsłowy i poprawić humor 🙂

Za ładny przyjmuje się uśmiech, który odsłania ok. 3/4 powierzchni zęba. Gdy widać dziąsła – wygląda to nieestetycznie i „nieapetycznie”. Tzw. gummy smile bardzo szybko można jednak zlikwidować za pomocą botoksu – jego odrobinę podaje się przy nosi, co relaksuje mięśnie odpowiedzialne za zbyt mocne podciąganie wargi w momencie uśmiechu. Zabieg wymaga precyzji, ale daje bardzo dobry efekt, który utrzymuje się ok. 3 miesięcy. Dzięki niemu mężczyzna chętniej i częściej będzie się śmiać!

Zmniejszyć objawy bruksizmu i złagodzić rysy 

Bruksizm to niekontrolowane, mimowolne zaciskanie zębów, czasami wręcz zgrzytanie nimi, głównie podczas snu (uważa się, że problem nasila się pod wpływem stresu i napięć emocjonalnych). Niesie ze sobą wiele przykrych konsekwencji – i nie chodzi tutaj tylko o wysypanie się całej rodziny 🙂 Z czasem mogą nasilać się wady zgryzu, zęby się ścierają, uszkodzeniu mogą ulec stawy skroniowo-żuchwowe, odczuwalne są bóle głowy i szczęki. Z powodu nadmiernego napięcia mięśni żwaczy i mięśni skroniowych, może nawet dojść do zmiany rysów twarzy, która staje się kwadratowa, z silnie zarysowanymi liniami mięśni żwaczy. Ostrzyknięcie tych mięśni toksyną botulinową i ch relaksacja ogranicza zgrzytanie. Pacjent odczuwa ulgę już po 5-10 dniach po wykonaniu zabiegu, a efekt utrzymuje się do 6 miesięcy. Regularne powtarzanie zabiegu może doprowadzić do zaniku problemu. W efekcie też twarz odzyskuje łagodne rysy.

Leczyć nadpotliwość i zwiększać pewność siebie

Na skórze człowieka znajduje się około 2-3 milionów gruczołów potowych (średnio 300 na 1 cm2, najwięcej pod pachami, na stopach i czole). Człowiek wydziela od kilku militrów do kilku litrów potu dziennie – to ważny proces dla termoregulacji całego organizmu. Nadpotliwością nazywamy nadczynność gruczołów potowych, a więc pocenie się powyżej ilości niezbędnej do utrzymania prawidłowej ciepłoty ciała. Uważa się, że problem ten dotyczy ok. 2-3% całej populacji, częściej panów, powodując problemy natury estetycznej i psychicznej (mała pewność siebie, uczucie wstydu, ograniczenie kontaktów towarzyskich). Jak pomoże toksyna botulinowa? Po wstrzyknięciu jej niewielkiej dawki dochodzi do blokady działania nerwów, które zaopatrują gruczoły wydzielania zewnętrznego – to zapobiega wydzielaniu przez nie potu. Efekt utrzymuje się dłużej niż w wypadku zmarszczek – przez 6-12 miesięcy. Po upływie tego czasu powstają nowe zakończenia nerwowe, które zastępują te wcześniej zablokowane – wtedy czas na powtórkę zabiegu.

Zobacz też WYNIKI ANKIETY O MĘSKICH ZABIEGACH >>>

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak nie zostać klonem?
Następny artykułE-papierosy a operacje plastyczne
Anna Kondratowicz
O urodzie piszę od ponad 15 lat (byłam wicenaczelną magazynu URODA, pisałam dla dwutygodnika VIVA!, prowadzę wydania specjalne PARTY Medycyna Estetyczna). WirtualnaKlinika.pl to portal dla takich kobiet jak ja sama – zainteresowanych profesjonalnymi metodami poprawy wyglądu, które szukają rzetelnych informacji na ich temat i nie chcą ulegać ani modom, ani mitom związanym z tą dziedziną. I traktują zabiegi jako sposób na naturalne podkreślenie urody, a nie jej „przerobienie”. Jestem też współzałożycielką i redaktor naczelną portalu www.iBeauty.pl. Można się ze mną skontaktować mailowo: redakcja@wirtualnaklinika.pl.